Portal Polonii szukającej Wartościowych Znajomości - Miłości i Przyjaźni.

zapamiętaj mnie zapomniałeś/aś hasła?

UK: Nie brakuje przedsiębiorczych Polaków

2010-03-05 11:25:41

Szymon jest informatykiem, a Chris zajmuje się monitoringiem. Poznali się przez przypadek i wpadli na pomysł wspólnej firmy. Tak powstał Krazy Tools.

O firmie Szymona Piątkowskiego dowiedziałam się z tygodnika „Gazette. Doncaster District”. Polak wziął udział w inicjatywie lokalnego councilu - In Biznes, otrzymał na trzy miesiące boks do pracy i nie dość, że w tym czasie jego działalność gospodarcza nabrała rozpędu, to jeszcze otworzył „Krazy Tools”.

Jak wpadłeś na pomysł otwarcia własnej firmy?

 Szymon Piątkowski: Zaczęło się od tego, że w maju zeszłego roku straciłem pracę. To była fajna firma, sporo zarabiałem, ale pracowałem znacznie poniżej swoich kwalifikacji. Po prostu nie wymagano ode mnie myślenia. Wtedy nie był to zbyt dobry czas na szukanie zatrudnienia, szczególnie w Doncaster, gdzie mieszkam. Wtedy właśnie wszyscy powtarzali hasło „British Job for British workers”. Poza tym obiecałem sobie, że nie wrócę nigdy do agencji pośrednictwa pracy.

 

- Dlaczego?

- Po pierwsze, nie lubię być chłopcem na telefon, a jeśli już – to najlepiej dla własnych klientów. Po drugie – w agencji zarabia się minimum, a często trzeba się naprawdę napracować. Po trzecie – nie mam dobrych doświadczeń z wypłacaniem pensji – często z tym zwlekano. Ponadto zdobycie pieniędzy za urlop graniczyło z cudem.

 

- I wtedy pomyślałeś o działalności gospodarczej…

- Tak, najpierw zastanawiałem się, jaka to ma być branża. Mam trzy dyplomy techniczne z Polski – informatyka, mechanika precyzyjna i automatyka. A ponieważ w Wielkiej Brytanii przemysł jako taki podupada, postawiłem na IT. Najpierw to był taki typowo domowy serwis – jeździłem do klientów naprawiać komputery. Oferuję serwis, upgrade, modernizację, doradztwo w kwestiach IT, odzyskiwanie danych, tuning itp.

 

- Twoi klienci to Polacy?

- W Doncaster jest duża społeczność polska i oczywiście, że próbuję pozyskać wśród nich zlecenia. Nie ma jednak znaczenia, komu świadczę usługi. Najgorsze jest to, że muszę walczyć z konkurencją w tzw. szarej strefie, która zaniża ceny i niekoniecznie świadczy porządne usługi. Legalnie prowadzony biznes ponosi pewne koszty.

 

- Początki były łatwe?

- Bywało różnie. Mój angielski nie jest perfekcyjny, a brytyjskie prawo różni się znacznie od polskiego. Potrzebowałem kogoś, kto mi doradzi, jak się nostryfikuje dokumenty z Polski, jakie egzaminy trzeba zdawać itp. I tutaj z pomocą przyszła mi organizacja Urban Biz , która nieodpłatnie udziela pomocy ludziom przy otwieraniu firmy.

 

 

- W jaki sposób pomogła ci ta organizacja?

- Przydzielono mi nauczyciela/mentora, którego zadaniem było korygowanie moich błędów. Nie mówił mi, co mam robić, tylko pilnował, żebym działał zgodnie z przepisami i dawał mnóstwo praktycznych rad - począwszy od tego, żebym na naprawione komputery naklejał swój nr telefonu, na rozliczeniu podatkowym skończywszy. Urban Biz w zamian za pomoc oczekuje ode mnie tego, żebym teraz to ja pomagał innym osobom zakładającym firmy.

 

W maju 2009 roku straciłeś pracę, a kiedy otworzyłeś PC Simon Service ?

- 7 lipca zgłosiłem działalność self employed. Dostałem na początku od miasta – za pośrednictwem Urban Biz nieodpłatnie nieduży boks na 3 miesiące, który znajduje się w hali targowej. Zgodziłem się dzielić to miejsce z Chrisem, dzięki któremu – jak się okazało – moja działalność gospodarcza nabrała tempa i się rozszerzyła na inne dziedziny.

 

- To znaczy?

- Na początku w wynajętym boksie zajmowałem się głównie działaniami promocyjnymi mojej firmy – rozdawałem ulotki, wizytówki, prezentowałem różne produkty itp. Chris natomiast specjalizował się w monitoringu. Z czasem się zaprzyjaźniliśmy, zaczęliśmy się zastępować. Doszliśmy do wniosku, że trzeba robić coś więcej. Wtedy właśnie wpadliśmy na pomysł naszego sklepu. Okazało się, że w centrum Doncaster nie ma żadnego porządnego sklepu z narzędziami. Wszyscy muszą jeździć na obrzeża miasta lub przepłacać. Wyszliśmy z założenia, że będziemy sprzedawać w centrum dobre produkty, ale w przystępnych cenach. Tak powstał sklep Krazy Tools.

 

- Znacie się na narzędziach?

- Tak, jestem przecież mechanikiem precyzyjnym. Nie wiedzieliśmy jednak, od jakiej oferty zacząć, dlatego skrupulatnie notowaliśmy to, o co pytali ludzie i na tej podstawie tworzyliśmy listę zakupów w hurtowni.

 

- A co z usługami informatycznymi?

- To nadal moje główne źródło dochodu, bo Krazy Tools dopiero się rozwija. Również Chris oferuje cały czas usługi związane z monitoringiem. Dodam, że hala targowa, na której znajduje się nasz boks jest czynna tylko trzy dni w tygodniu.

 

 

- Ile godzin dziennie pracujesz?

- Osiem godzin pracy, to był mój przywilej, kiedy byłem robotnikiem. Teraz pracuję tak długo, aż wykonam zadanie i w nagrodę kładę się spać na parę godzin. To jest cena za bycie panem swojego losu. Mój czas, moje umiejętności w zamian za lepszy profit/prestiż.

Ale potrafię też się relaksować – spędzam aktywnie czas grając w air soft gum – w ten sposób odreagowuję stres.

 

- Plany na przyszłość?

- Myślimy o wynajęciu lub wykupieniu jakiegoś porządnego sklepu w centrum Doncaster. Wraz z rozwojem Krazy Tools będziemy zatrudniać pracowników.

Rozmawiała Katarzyna Kozak

za: mojawyspa.co.uk

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opublikowane na:

www.znajomapolonia.com - Zakochaj się z Bożą pomocą!

Randki i spotkania dla katolików z różnych krajów świata (np. randki w uk, randki w niemczech, randki w holandii) i oczywiście randki i spotkania dla samotnych w Polsce. Tutaj znajdziesz nie tylko miłość, ale również przyjaciół. Piszesz "Szukam dziewczyny", "Szukam chłopaka"? Z nami będzie to łatwiejsze.

Szukaj

Płeć:
  •  
  •  
Wiek:
Państwo:



Cytat na dziś

Miłość czyni nas - uczniów Chrystusa - nowymi ludźmi, dziedzicami Bożych obietnic.
2012-02-07