Portal Polonii szukającej Wartościowych Znajomości - Miłości i Przyjaźni.

zapamiętaj mnie zapomniałeś/aś hasła?

Pamiętaj o Babci i Dziadku!

2010-01-21 21:05:28

Dzisiaj - 21 stycznia - DZIEŃ BABCI Jutro - 22 stycznia - DZIEŃ DZIADKA

Szczęśliwi ci, którzy mogą im złożyć życzenia.
Moje babcie i moi dziadkowie odeszli, ale bardzo ciepłe wspomnienia o nich pozostają na zawsze. Byli różni, tak jak różni są ludzie. Wiem jednak, że bardzo mnie kochali.Miłość babcina i dziadkowa jest zupełnie inna niż rodzicielska. Ona jest taka bezwarunkowa, niewymagająca.

Wnuki są przecież najlepsze, najmądrzejsze, najpiękniejsze i zawsze bardzo kochane.

Nie wolno na nie krzyczeć ani ich karcić. Wnuki się tylko kocha.

Odpowiedzialnością za wychowanie są przecież obarczeni rodzice.

Babcie i dziadkowie twierdzą, że wnuki kocha się inaczej niż dzieci - może nie bardziej ale spokojniej.

Moja babcia, ta bardziej mi bliska, była prostą wiejską kobietą. Ona uczyła mnie miłości, wiary, opowiadała bajki, które do dziś pamiętam.

A jej mąż - mój dziadek zawsze co roku zbierał w lesie dla każdego z wnucząt orzechy laskowe.

Miał nas siedmioro i dla każdego był przygotowany lniany woreczek w którym były policzone orzechy - na kopy to liczył.

W zależności od urodzaju - były to 3 – 4 kopy dla każdego (jeśli ktoś nie wie – kopa to 60 sztuk).

Dostawaliśmy je na święta Bożego Narodzenia. Prezentów nam nie kupowali bo nie mieli za co.

Wartość tych orzechów doceniłam dopiero po latach. Myślę, że w każdym takim orzeszku była zawarta odrobinka miłości.

Moi rodzice tak mnie wychowali, że o Dziadkach zawsze się pamiętało i jeśli wyjeżdżałam z domu to wysyłałam do nich kartki.

Pisałam do nich listy nawet jak już byłam na studiach.

Byli Oni prostymi ludżmi i dla nich to było bardzo ważne.

Babcia nie umiała chyba nawet pisać, ale dziadek był bardziej „uczony”. Czytał, pisał i nawet prowadził wiejskie pogrzeby.

Od tego właśnie dziadka dostałam najpiękniejszy list w moim życiu. Tylko raz do mnie napisał.

Otrzymałam go w trudnym dla mnie momencie - miałam problemy na studiach, nowe środowisko, nowe miasto. Było mi źle bez moich bliskich.

I wtedy właśnie przyszedł list od Dziadka Jasia.

Napisał tylko kilka zdań – jedną stronę kartki w kratkę – napisał, że mnie kocha, że się „cieszy ze mnie” i że się za mnie z Babcią modlą.

Ten list przechowuję jak relikwię.

Niestety w póżniejszym okresie nie miałam dla nich czasu – szkoła, praca, własna rodzina.

Oni zawsze czekali na mnie, później na moje dzieci – swoje prawnuki.

Nic ode mnie nie chcieli, chcieli mnie tylko zobaczyć, chwilę porozmawiać.

A potem przyszło to co nieuchronne i już nie mam do kogo jechać.

TAK WIĘC JEŚLI JESZCZE MACIE DO KOGO JECHAĆ, MACIE DO KOGO ZADZWONIĆ TO NIE CZEKAJCIE NA INNĄ OKAZJĘ. ZRÓBCIE TO DZIŚ.

NASZE UKOCHANE BABCIE I DZIADKOWIE ZASŁUGUJĄ NA POŚWIĘCENIE IM CHWILKI NASZEGO DROGOCENNEGO CZASU.

za: SwiatPL.com

Szukaj

Płeć:
  •  
  •  
Wiek:
Państwo:



Cytat na dziś

Niepokalane poczęcie oświetla drogę ludzkości wszystkich czasów.
2012-05-17