Amerykański spis powszechny ruszy w marcu. Władze USA zaczynają właśnie kampanię informacyjną w języku polskim, by dotrzeć do jak największej liczby Amerykanów o polskich korzeniach i namówić ich do wzięcia udziału w cenzusie.
pis powszechny w USA jest przeprowadzany co 10 lat. Informacje zebrane w formularz są podstawą m.in. do ustalenia ile dany stan będzie miał przedstawicieli w Izbie Reprezentantów oraz jak dzielone będą fundusze federalne na różne projekty m.in. drogowe, edukacyjne czy zdrowotne. Spis rusza w marcu, a już teraz poprzedza go kampania informacyjna. Po raz pierwszy aż w 28 językach, w tym także po polsku. Kampania trafi do ogólnoamerykańskich mediów, serwisów społecznościowych typu Facebook czy YouTube, ale także do gazet, stacji radiowych i telewizji prowadzonych przez amerykańską Polonię.
Na stronie internetowej Biura Spisu Powszechnego już można znaleźć poradnik w języku polskim. Wyjaśnia ona zasady przeprowadzania cenzusu i uspokaja, że wszystkie dane będą poufne i wykorzystane jedynie do celów statystycznych. Jest też tłumaczenie formularza, który w marcu trafi w ręce Amerykanów. Jest w nim kilka małych nieścisłości językowych, np. "przyczepę kempingową" przetłumaczono na "dom na kołach".
Polska mniejszość ma jednak inne zastrzeżenia do formularza. W tym roku jest on wyjątkowo krótki, zawiera zaledwie 10 pytań. I po raz pierwszy nie będzie rozsyłana wersja rozszerzona. A to oznacza, że w formularzu nie ma pytania o pochodzenie, a wyłącznie o rasę lub korzenie latynoskie). To oznacza, że nie zostanie policzona liczba mniejszości narodowych. Dlatego Instytut Piasta apeluje, by każdy Amerykanin polskiego pochodzenia wpisał swoje korzenie w innej ankiecie, która zostanie rozesłana do amerykańskich domów w późniejszym okresie.
za: tvp.info.pl